myORLEN nalicza karę umowną za skutki wojny w Ukrainie

Doświadczenie / 09.09.2026

Prawnicy kancelarii zapewnili kompleksową obsługę prawną w rozpoczynającym się procesie sądowym Klientowi, od którego myORLEN żąda zapłaty kary umownej w wysokości kilkudziesięciu milionów złotych. Tego rodzaju zobowiązanie może zagrozić dalszej działalności Klienta.

W III kwartale 2021 roku, Klient kancelarii zawarł z myORLEN (wówczas PGNiG) umowy kompleksowe wraz z aneksami na dostawę paliwa gazowego w okresie dwóch kolejnych lat. Umowy uzależniały wysokość zapłaty z tytułu odebranego paliwa gazowego od notowań cen gazu na Towarowej Giełdzie Energii S.A. oraz od dokonywanych przez Klienta rezerwacji cen.

Działania zbrojne na granicy rosyjsko-ukraińskiej i rosyjsko-białoruskiej, polityka Gazpromu oraz ożywienie gospodarcze po zakończonym okresie pandemii COVID-19 doprowadziły w IV kwartale 2021 roku do gwałtownych i dotychczas nieodnotowanych wzrostów cen paliwa gazowego. Następnie wybuch wojny w Ukrainie spowodował, że w 2022 r. ceny paliwa gazowego wzrosły nawet o kilka tysięcy procent. Taki stan rzeczy uniemożliwił Klientowi odbiór gazu na warunkach ustalonych w umowie z myOrlen, co doprowadziło finalnie do naliczenia kar umownych.

Klient kancelarii znalazł się w dosyć przymusowej sytuacji, bowiem nie mógł zaprzestać działalności ze względu na niesprzyjające warunki ekonomiczne i geopolityczne, gdyż w zakresie wytwarzania energii cieplnej realizował zadania użyteczności publicznej, mające na celu bieżące i nieprzerwane zaspokajanie zbiorowych potrzeb ludności. Nie mógł też zbilansować rosnących kosztów działalności poprzez podwyższenie cen, gdyż ograniczały go w tym zakresie taryfy zatwierdzane przez Prezesa URE.

myORLEN, naliczając karę umowną z tytułu nieodebranego wolumenu paliwa gazowego, uznał, że wszystkie okoliczności faktyczne, w tym konsekwencje działań wojennych w Ukrainie oraz kryzysu na rynku paliw gazowych w całości obciążają Klienta. Ponadto, naliczając karę umowną oparł się na wadliwych postanowieniach wprowadzonych przez siebie do tekstu umowy.

Prawnicy kancelarii zakwestionowali powództwo i we wniesionym sprzeciwie podnieśli szereg argumentów, zarówno faktycznych jak i prawnych, wskazujących na nieprawidłową interpretację zdarzeń jakie zaistniały po zawarciu umowy, wadliwość postanowień umów kompleksowych i aneksów w zakresie konstrukcji kary umownej, mające zastosowanie mechanizmy prawne wyłączające odpowiedzialność naszego Klienta oraz na rażące naruszenie równowagi kontraktowej przez myOrlen.

To już trzeci spór sądowy, w którym kancelaria reprezentuje podmioty, na które myOrlen (PGNiG) nakłada kary umowne z tytułu nieodebranego wolumenu paliwa gazowego. W dotychczas prowadzonych sprawach, sąd przychylił się do podniesionej argumentacji prawników naszej kancelarii, uznając, że kara się nie należy. Więcej na temat poprzednio prowadzonych spraw informowaliśmy w poprzednich następujących wpisach: 1) PGNiG po raz kolejny nalicza karę umowną; 2) PGNiG nalicza karę za nieodebrany wolumen gazu. Sąd stwierdza – kara się nie należy; 3) PGNiG nalicza karę za nieodebrany wolumen gazu. Sąd stwierdza – kara się nie należy (cz. II)

Dlatego też i tym razem, nasi prawnicy mają nadzieję na satysfakcjonujące rozstrzygnięcie trwającego procesu sądowego, o czym będziemy Państwa na bieżąco informować.